Z przyjemnością informujemy o nowym wzmocnieniu sztabu trenerskiego Warsaw Mets. John Lisella II będzie odpowiedzialny za przygotowanie linii ofensywnej do nadchodzącego sezonu Ligi Futbolu Amerykańskiego.

John swoją przygodę z futbolem rozpoczął w Columbine High School z którą sięgnął po mistrzostwo jako defensywny i ofensywny liniowy. W 2013 został z rekrutowany do University of Colorado (NCAA div. 1). W drużynie Buffaloes John zagrał jednak tylko jeden sezon i zrezygnował z dalszej kariery ze względu na problemy zdrowotne. W sezonie 2018 był trenerem linii ofensywnej we włoskiej drużynie Lazio Ducks.

Dlazego Warsaw Mets?

Jednym z głównym powodów dlaczego dołączam do Mets jest to, że wierzę w osiągnięcie przez drużynę „doskonałości”, do której osiągnięcia potrzebne są solidne fundamenty, do których osiągnięcia widzę, że drużyna jest na dobrej drodze. Łatwo jest dołączyć do drużyny, która już osiągnęła sukces i sięgnęła po zwycięstwo, jednak ja chcę dołączyć i współuczestniczyć w procesie tworzenia programu drużyny zwycięskiej. Zarząd podjął szereg dobrych decyzji zaczynając od skompletowania świetnego i młodego sztabu trenerskiego na czele z trenerem Diasem, a kończąc na stworzeniu środowisku przyjaznego dla zawodników z Warszawy do występowania we wspólnych barwach.

Z podobnym motywem zetknąłem się jeszcze jako zawodnik na Uniwersytecie w Colorado- nowy trener, nowa organizacja podążająca w dobrym kierunku. Byliśmy tragiczni w pierwszym sezonie kończąc z bilansem 2 wygranych i 10 przegranych spotkań. Drugi sezon zakończył się z bilansem 4-8. Trzeci sezon natomiast zakończył się już 10 zwycięstwami Coloardo i 2 przegranymi plasując nas na 10 miejscu w kraju prowadząc nas do walki o mistrzostwo po raz pierwszy od lat. Wtedy uwierzyliśmy w cały proces.

Wiem jak tworzyć program szkoleniowy i ile pracy to zajmuje, współtworzyłem już taki. Jako trener również uczestniczyłem w procesie unifikacji dwóch drużyn w drużynie Lazio Ducks. Dwie drużyny z regionu Lacjum – Grizzlies i Marines – kiedy zdecydowały się o połączeniu.

Nie będzie więc to mój pierwszy raz z zawodnikami, którzy wcześniej nie występowali wspólnie na boisku. Od drużyny oczekuje zwycięstw, jednak futbol to sport wzlotów i upadków. Chcę zobaczyć jak nasi zawodnicy reagują na przeciwności losu. Właśnie takie momenty uczą nas i kształtują jako mistrzów.

Co sądzisz o Polsce?

Pierwszy raz odwiedziłem Polskę w tym roku, podczas Podyum Camp we Wrocławiu. Miałem przyjemność poznać tam lwią część zawodników z Panthers oraz podziwiać ich stadion. Z tego co miałem okazję zobaczyć Polska to piękny kraj, z bagażem historii każdego z miast. Nie miałem jeszcze okazji skosztować pierogów, będzie to więc jedna z pierwszych potraw, której spróbuje po przylocie.

Jeśli chodzi o futbol, widać że jest to ważny element kultury fizycznej w Polsce. Zanim zdecydowałem o dołączeniu do Mets obserwowałem rozwój dyscypliny w Polsce, wyniki i statystyki, aby dowiedzieć się więcej o samej Lidze Futbolu Amerykańskiego i… „oh boy”, mamy z kim konkurować i stoi przed nami poważny cel. Zaczynamy sezon od spotkań m.in. z obrońcami mistrzowskiego tytułu – Lowlanders Białystok oraz kolejnej topowej drużyny w Polsce – Seahawks Gdynia.

Swoją filizofię trenowania opierasz bardziej na doświadczeniu, które zdobyłeś jako zawodnik, czy czerpiesz inspitacje od swoich trenerów?

Powiedziałbym, że ponawianie i „chemia” jest kluczem – szczególnie na pozycji linii ofensywnej. Pamiętam jak mój trener linii w Colorado zwykł mawiać „if you had a chain link chain, and four of the links were solid and strong but just one of them was weak. It would break the chain, DON’T be the weakest link!”.

Linia ofensywna zawsze musi działać jak jeden element. Zawsze musi działać w synchronizacji, każdy musi wykonywać swoje zadanie poprawnie, wykorzystując odpowiednią technikę – to przepis na poprowadzenie z sukcesem każdej zagrywki. Wierzę, że każdy liniowy musi znać swojego partnera z boiska, wiedzieć jak go motywować by dał z siebie wszystko. Pamiętam z okresu swoich treningów gdy trener potrafił mnie zmienić na boisku i nakrzyczeć na mnie gdy zrobiłem coś źle. Nienawidziłem go w tamtym momencie – myślałem, że krzyczy bo mnie nie lubi. Jednak gdy przychodził czas meczu robiłem swoje zadanie dokładnie tak jak oczekiwał tego ode mnie trener. Wywierał na mnie, abym stawał się lepszy, dzięki temu zdobywaliśmy punkty – wtedy patrzył na mnie i gratulował ze szczerym uśmiechem na twarzy. Tak samo ja będę wywierał presję na moich zawodników, aby pracowali mocno – tylko dlatego, że zależy mi na tym, aby osiągnęli sukces. Treningi nie zawsze będą przyjemne – wygrywanie jest przyjemne. Będę za to stał w pierwszym szeregu zawsze po to, by im pogratulować i świętować z nimi po każdej wygranej.

Czym cechuje się idealny O-Lineman?

Po pierwsze, aby zostać liniowym ofensywnym potrzebujesz dozy pokory. Ofensywnemu liniowemu musi zależeć na swojej drużynie i swoich kolegach jeśli myśli o wygranej. Często zdarza się, że zawodnik musi zmienić swoją pozycję, choćby ze względu na kontuzję kolegi i „Prawy Gurad” musi zagrać jako „Prawy Tackle”, a „Tackle” jako „Center”. Zawodnik musi wtedy „się poświęcić” dla dobra drużyny.

Po drugie liniowi muszą być agresywni w działaniach obronnych. Bycie liniowym to mentalność. Musisz chcieć fizycznie dominować nad przeciwnikiem na każdym treningu czy meczu. Generalnie futbol to dyscyplina, gdzie mamy niepowtarzalną okazję do uderzania rękoma, ataku ciałem i fizycznego powalenia przeciwnika na ziemię nie łamiąc prawa.

Ponadto dobry liniowy musi być zarówno sprawny na umyśle jak i w nogach czy rękach. Musisz wiedzieć jakie jest Twoje zadanie w każdej akcji, jak zakomunikować kolegom zmianę Twojego ustawienia, gdy musisz ją zmienić tuż przed akcjią, a jednocześnie wykorzystać przy tym swoje ręce i nogi.

Oczekuje od moich zawodników by byli duzi i silni, posiadali poprawną technikę i umieli odpowiednio poruszać się na swoich nogach i wiedzieć jak ułożyć ręce – taka kombinacja zawsze wygra naprzeciw samej siły.

Oczekuję, że moi zawodnicy będą codziennie chcieli udoskonalać swoje umiejętności. Muszą mieć świadomość, ze każda zagrywka zaczyna się od nich i to właśnie od tego jak dobrzy będą, zależeć będzie sukces całej koncepcji gry. Traktuje to jako moje trenerskie wyzwanie, mam nadzieje, że zrozumieją to także moi zawodnicy.

Mamy świetnego rozgrywającego jakim jest Terrance Owens, jednak jeśli będzie atakowany przez szarżę zawodników obrony w każdej akcji, bez uzyskania czasu na rzucenie to nie wygramy. Wszystko zależy od ochrony przez „big boys”.

Nice to METS you John!

Poprzedni post

Tabela LFA 1 - grupa Północna

Drużyna Z P +/- Pkt
Lowlanders Białystok 0 0 0 0
Seahawks Gdynia 0 0 0 0
Warsaw Mets 0 0 0 0
Rhinos Wyszków 0 0 0 0
AZS UWM Olsztyn Lakers 0 0 0 0
Wilki Łódzkie 0 0 0 0