HC Warsaw Mets o planach na sezon 2026

3 dni temu | 13.01.2026, 18:52
HC Warsaw Mets o planach na sezon 2026

Ciekawi Was jak przygotowujemy się do sezonu 2026.Jakie będą wzmocnienia? Jaka będzie rola młodych zawodników Mets? Czym kieruje si HC i jakie są priorytety Klubu? Zapraszamy na rozmowę z HC Warsaw Mets, Klaudiuszem Cholewińskim:

Klaudiusz, jakie najważniejsze wnioski z sezonu 2025 zabierasz ze sobą do przygotowań na 2026?

Na pewno musimy poprawić kilka elementów, których z różnych, często niezależnych od nas powodów nie mogliśmy trenować tak, jak sobie to założyliśmy. Po analizie tempa poszczególnych elementów przygotowań poprzedniego sezonu wiemy, że tutaj też można wprowadzić kilka poprawek i uzyskać kilka powtórzeń więcej. Słowem – więcej pracy nad detalami.

Po historycznym roku apetyt rośnie – jakie cele stawiasz drużynie na sezon 2026?

Cel jest jasny i taki też był w momencie mojego przyjścia do Mets – Interesuje mnie rozwijanie marki Warsaw Mets w Polsce i poza nią, a to jest możliwe tylko dzięki dobrym wynikom. Bez kompleksów udowodniliśmy, że idziemy w bardzo jasnym kierunku i na pewno nie będziemy z niego schodzić. Interesuje mnie tylko walka o każdy punkt i centymetr na boisku. Srebro już mamy, apetyt na więcej pozostał.

Czy kibice zobaczą w 2026 zmiany w stylu gry lub strategii?

Gramy przede wszystkim dla kibiców. Ich obecność i wsparcie jest kluczowe i jeszcze raz serdecznie za to wsparcie dziękuję. W tym sezonie chcieliśmy dać im jak najwięcej radości i jak najwięcej punktów. Założenie się nie zmieni. Chcę, żeby zawodnicy łapali jak najwięcej piłek, biegali jak najdalej i zdobywali tyle punktów, ile tylko się da, bo po to przychodzą na treningi i po to inwestują czas i często poświęcają życie prywatne. Od pierwszej do ostatniej sekundy na 100% i tego oczekujemy też od naszych przeciwników.

Na czym najbardziej się skupiasz w okresie przygotowawczym przed nowym sezonem?

Duże zmiany wprowadziliśmy w zakresie przygotowania fizycznego i motorycznego. Zaczęliśmy treningi miesiąc wcześniej niż rok temu i na pewno zadziała to na plus. Już po miesiącu widzimy, że był to dobry ruch. Poza tym schematy wdrożone w poprzednim sezonie będą tylko kosmetycznie zmieniane i ulepszane.

Czy planujesz zmiany lub wzmocnienia w sztabie trenerskim przed startem 2026?

Tak, budowanie silnego klubu na lata to przede wszystkim mocny sztab trenerski. Chcemy mieć pewność, że zawodnicy, którzy u nas grają będą się uczyć od doświadczonych, wykształconych trenerów. Tak było w sezonie 2025 i tak pozostanie też w tym sezonie. Niestety w nadchodzącym roku z powodów osobistych nie będzie z nami Keitha Ueckera, ale do sztabu dołączą asystenci i trenerzy polscy i zagraniczni z doświadczeniem zawodniczym w GFL1 lub ligach europejskich. Na konkretne nazwiska przyjdzie czas.

Jakich wzmocnień kadrowych możemy się spodziewać i na jakich pozycjach?

Lubimy pracować w ciszy, w swoim tempie, ale wzmocnienia, które ogłosiliśmy dotychczas już pokazują, że stawiamy na jakość i doświadczenie. Świetnie funkcjonuje u nas model mieszany, czyli zestawianie młodych, zdolnych chłopaków z doświadczonymi kolegami. Obok Marcina Kaima, absolutnie jednego z najlepszych futbolistów ostatnich 10 lat, pracujemy jeszcze nad sprowadzeniem kilku innych nazwisk, ale póki co nie mogę zdradzać szczegółów.

Jaką rolę w 2026 odegrają liderzy zespołu, a jaką młodsi zawodnicy?

Dawno temu, nawet w futbolu europejskim odeszło się od modelu ustawiania młodych czy nowych zawodników na końcu hierarchii. Siłą Metsów jest to, że każdy z zawodników, który trzyma się zasad i struktury – jest równy. Dajesz nam wszystko co masz a my oddajemy Ci to samo. Myślę, że był to jeden z kluczowych elementów składowych sukcesu – zawodnicy czuli się w szatni częścią tego samego zespołu i mieli ten sam cel. Pracujemy na swoją pozycję na treningach – nie ma znaczenia staż, ilość lat na boisku czy historia klubowa. Z tego też powodu w sezonie 2025 jako kapitanowie na boisko wyszło kilkunastu różnych zawodników, wśród nich rookies, juniorzy lub osoby, które przyszły do Mets z innych klubów. Mamy pełne wsparcie „starszyzny” klubowej, która współpracuje ze sztabem trenerskim i pilnuje, żeby wartości przekazywane na boisku, były też respektowane w szatni i poza nią.

Czy sezon 2026 będzie kolejnym krokiem w wprowadzaniu juniorów do pierwszej drużyny?

Oczywiście, że tak. Juniorzy są przyszłością tego sportu i gwarancją regularnych sukcesów całego klubu. W tym sezonie regularnie w pierwszym składzie seniorskim występowało prawie 20 juniorów. Wiemy, że ten sukces to także ich ogromna zasługa i nie mamy zamiaru nic w tym modelu zmieniać.

Co Twoim zdaniem będzie kluczowe, by zrobić kolejny sportowy krok do przodu w 2026?

Udało nam się zatrzymać prawie wszystkich zawodników i dopisać do rostera na ten moment prawie 30 nowych nazwisk. Regularny rozwój klubu to pierwszy z elementów. Wsparcie miasta i sponsorów to drugi, równie ważny element. Kibice, osoby pomagające i wspierające naszą pracę to trzeci filar, którego bardzo potrzebujemy.

Na start nowego roku – co chcesz powiedzieć kibicom Warsaw Mets, którzy już dziś czekają na sezon 2026?

Przede wszystkim bardzo Wam dziękuję za każdą formę wsparcia, zarówno juniorów jak i drużyny seniorskiej. Bardzo mi zależy za tworzeniu społeczności wokół klubu, w którym pracuję. Dlatego wierzę, że w 2026 roku uda nam się powiększyć grono kibiców i osób, dla których Warsaw Mets będzie klubem, który ma w ich życiu znaczenie. Chętnie zobaczymy Was na wspólnym oglądaniu Super Bowl i niedługo potem na meczach domowych, chociaż przyznam szczerze, że Wasz doping na wyjeździe daje jeszcze większego kopa.  Dlatego bądźcie z nami na każdym meczu!

Udostępnij
 
7438952